rozarian napisał(a):

Chyba inne mecze oglądaliśmy. po czymś takim, co zrobił Boguski w 13 minucie, gdzie piłka odbiła się od jego sęka na 5 metrów i poszła kontra (niewykorzystana tylko dzięki partactwu Śląska), to w normalnych zespołach traci się zaufanie na wiele spotkań. To takie crème de la crème
"Bogusia" Nie dość, że unika twardej walki, to jeszcze ciągle notuje takie straty. Jednak ciągle znajdują się jego obrońcy. Zresztą Cywki również.
|
No chyba inne bo Boguś wczoraj był w ataku najaktywniejszy i jedyny który do głowy skakał. Może powiesz skąd róg po którym straciliśmy bramkę? Na ile spotkań zaufanie stracił w związku z tym Lopez? Jak się chowa za plecami to się piłek nie traci. A twardej walki to szukaj w MMA, a nie w piłce nożnej. Jechanie po Boguskim jest w "dobrym tonie" już od lat, popierane idiotycznymi argumentami o twardej walce i przyjęciu piłki, tylko ci wszyscy ślepi trenerzy ciągle pchają go do składu, no to jakaś paranoja

. Może oni widzą, że chłop zwyczajnie wie o co chodzi na boisku i to, że nie przepycha się łokciami ma mniejsze znaczenie.