|
Plakalismy co będzie bez Meliksona, Wolskiego, Stillicia, Brleka teraz Carlitosa. Ile można powtarzać, że życie nie znosi próżni i jak nie on, to będzie grał ktoś inny w pierwszym składzie. Wykreujemy nowa "gwiazdę".
Mnie ta przyszłość nie przeraża, mam tylko nadzieję że nie odejdzie od nas za darmo, ale za ładna sumkę.
|