xanti1906 napisał(a):

Żelek ma to do siebie, że zwykle będąc miłym i uśmiechniętym zadaje trenerom pytania sugerujące, z tezą, że trener popełnia błąd,
de facto podważając ich kompetencje.
Nie wiem na ile w ogóle zdaje sobie z tego sprawę, bo jak go zjechał za coś takiego taki Czerczesow, to wyglądał, jakby się miał popłakać i nie za bardzo wiedział co się dzieje.
Nie wiem też jak wyglądała ta wymiana zdań, bo mamy tylko relację jednej ze stron, równie dobrze Żelek mógł próbować szpilę Carillo, co to Carillo mógł żartować i z uśmiechem spławić jakąś głupią tezę Żelka. W każdym razie już w samym programie sprawę niewystawienia Lloncha przedstawiał jako oczywistą oczywistość, że to błąd.
A cholera wie czy za decyzją stały tak naprawdę sprawy taktyczne, personalne, wydolnościowe czy jakiekolwiek inne. Może po prostu Carillo spodziewał się innego ustawienia taktycznego Śląska, mozolnego budowania ataku pozycyjnego przy schowanym przeciwniku i wolał Mitrovicia, który mógłby tę jedną czy drugą piłkę w środku zagrać, a Llonch był mu bardziej potrzebny dopiero na ostatnie minuty, kiedy spodziewał się większego luzu w środku. Generalnie Llonch się bardziej sprawdza jako bulterier goniący między jednym a drugim polem karnym. A może po prostu chciał mu dać odpocząć.