ciacho napisał(a):

|
Boguski dla mnie człowiek fenomen. Obserwowałem go bardzo dokładnie. Nie mial ANI JEDNEGO dobrego, kontrolowanego przyjęcia piłki.
|
To wygląda na to, że nie masz bladego pojęcia co to znaczy przyjęcie piłki. Boguś dzisiaj był jedynym gościem w przodzie który próbował szarpać. Imaz dno, Carlitos dno Brlek dno. Oczarowanym grą Carlitosa przypomnę że zapieprzył bramkę kretyńskim kiwaniem się w środku gdy miał kilku gości do podania. Jedyne co dobrze zrobił to druga bramka bo karny strzelony w środek to też dość ryzykowne posunięcie. Dobrze że Cywka się odważył bo twierdzę ze 2:1 byśmy nie wygrali.
Brlek się nie nadaje na razie ma minę jakby biegał w pełnym pampersie. Imaz ława zero szybkości zero walki zachowanie pod bramką jak na treningowej gierce.
Może na Legię się zmobilizują i zagrają na większym luzie bo dzisiaj widać było, że są napięci jak baranie jaja.
A tym którzy czepiają się trenera radzę rozpędzić się na ścianę. On próbuje uczyć naszych grać w piłkę, a nie kopać na aferę to wymaga brania na siebie odpowiedzialności, myślenia, współpracy, ale jak się gra w piłkę to można powalczyć z każdym, a jak się kopie to można tylko każdemu przeszkadzać. Subtelna i nie przez każdego dostrzegalna różnica...