|
Nie bez powodu Mitrovicia zegnely gwizdy jak schodził. Nie pamiętam kiedy gwizdano u nas na naszego zawodnika jak schodzi. Nie dziwię się, że ludziom puściły w koncu nerwy. Gość grał mega słabo. Może myśli na boisku, może dostrzega możliwości podania, ale jest tak statyczny, że szkoda słów. Obserwowałem go dokladnie i jedna rzecz mi się rzuciła w oczy - strata Sadloka pod polem karnym Śląska, Sadlok zadupcza by odbudować pozycje, Cywka i Brlek wracają a Mitrovic czlapie sobie powolutku.... Perezowi to może buty czyścić....
|