|
Pod koniec obozu w Hiszpanii wiślacka część twittera prawie eksplodowała,bo pojawiły się wpisy Pani prezes,żebyśmy "trzymali kciuki",a później Damiana Dukata,że" czasami jeden krok jest jak tysiąc. Dobrze wykonać takie dwa". Sądząc po ich entuzjazmie to już wtedy mieli na myśli coś konkretnego w obudowie klubu,a nie jak mi się wydaje wdrażanie jakichś startupowych technologii, które są raczej jakąś ciekawostką,a nie fundamentem mającym rzeczywisty wpływ na najważniejszy cel,czyli powrót na szczyt.
Ja mimo tego jestem tak jak napisał nesta ostrożnym optymistą,bo Bragiel zwyczajnie nie wygląda na człowieka,który będzie sypał pieniędzmi na klub. Być może tajemnica tkwi w jego azjatyckich partnerach biznesowych,ale to raczej tylko fantazje człowieka,który uwierzy we wszystko jeśli tylko bardzo czegoś chce.
|