|
Myślę, że po części rację mają i Ci, którzy zauważają poprawę gry, jak i CI, którzy są rozczarowani wynikami i pewnymi elementami, jak brak zmian czy wprowadzanie młodych.
Carillo podszedł do Wisły jak do pewnego procesu. Wprowadził założenia, czyli taktykę, przeszkolił wykonawców i patrzy jak process się zachowuje. Zanim process się ustabilizuje, będzie jeszcze sporo wahnięć, choćby dlatego że wykonawcy są jacy są. Natomiast najważniejsze, że drużyna mimo wszystko się rozwija.
Kiko zaczął dużo lepiej, ale jego proces notował regres i słusznie zarząd zawuażył, że nie ma wizji aby zmienić trend. U Carillo mimo wszystko trend jest pozytywny.
Jeśli chodzi o tych negatywnie nastawionych, to troche się zgadzam, że brakuje bardziej aktywnej reakcji na problem (tj zmian w składzie) czy wprowadzania młodych graczy. W sumie nie wiemy w jakiej formie są Kolar, Bałaniuk, czy Halilović. Niemniej jednak to trener ogląda ich na treningach, a jeśli nawet wchodzą w mecz (Wojtkowski, Halilovic) to nie robią przewagi. Może po prostu nie są tak dobrzy jak się ich maluje? A może inaczej reagują na meczach o pietruszkę jakim są sparingi przedsezonowe a inaczej w meczu twardej walki w ESA?
W każdym razie pamiętajmy, że mamy trenera z Hiszpani, a tam rotacji w składach za dużo nie ma z powodu słabszej formy , jeśli jest to człowiek zaufany trenera (przypadek Mitrovica). Kto ogląda ligę hiszpańską ten może to zauważyć. Poza tym nasz trener na początku zaznaczył, że nie lubi jak się mu wtrąca w robotą, bo w końcu mu za to płacą. Dajmy mu więc decydować i ponosić odpowiedzialność. Jak dorośli ludzie w dorosłym świecie.
|