|
mam wrażenie, że ktokolwiek by nas nie trenował, to gra będzie wyglądać tak samo, czyli beznadziejnie. Że jedyne zrywy są wtedy, gdy jakiś zawodnik ma "rundę konia", jak Carlitos na jesień. Mizera, brak pomysłu, opieszałość, niechlujność, beznadziejne strzały i nagminne marnowanie szans.
I tak co sezon, z nielicznymi wyjątkami, od jakiś sześciu lat
|