|
Pamiętam występ Carlitosa w Turbokozaku. Dwa karne w lewy dolny róg, bezbłędnie strzelone. Przy trzecim przykombinował i mu bramkarz wyjął. Jak miał szalik na oczach i strzelał w ciemno to znowu w lewy dolny i wleciało w boczną siatkę przy słupku. Nic wiążącego, ale być może coś negatywnie wpływa na Carlitosa, choćby i zima, zmiana trenera i taktyki lub też potrajanie krycia wobec niego. To wszystko może wpływać na pewność siebie, zdolność do podejmowania dobrych decyzji czy pełne skupienie podczas całego meczu. Oby to były tylko takie powody, a nie nic zakulisowego.
|