Komentatorzy również twierdzili, że spalonego tam nie było, więc pozostaje czekać aż ktoś fachowo narysuje linie
Abstrahując od dzisiejszego meczu - skoro mamy w naszej pięknej lidze VAR, to po co liniowi sygnalizują spalonego w stykowych sytuacjach?
Jeśli sędzia puści grę i padnie bramka - jest możliwość analizy czy był spalony.
Jeśli przerwie grę i okaże się, że spalonego nie było to zespół jest krzywdzony.
Liniowi w ogóle nie powinni podnosić chorągiewki jeśli nie mają 200% pewności.