|
Nieźle to wyglądało, szczególnie w porównaniu do meczu w Gliwicach i tak ogólnie to było chyba najlepsze 90 minut na wiosnę.
Przede wszystkim, do utrzymywania się przy piłce dorzuciliśmy konkrety. Całkiem sporo fajnych akcji, szczególnie jak weźmie się pod uwagę niełatwe warunki do gry, kilka groźnych strzałów. Korona przez większość spotkania była stłamszona, miała problem z konstruowaniem swoich ataków, a w obronie ratowała ją nieskuteczność naszych piłkarzy lub interwencje bramkarza.
Szkoda karnego Carlitosa. Nie dlatego, że byłoby 2:1, bo wtedy bramka Imaza by nie padła, ale dlatego, że Carlitos byłby bardziej rozluźniony w kolejnych sytuacjach, które pewnie by miał. Widać było, że koniecznie chce strzelić i myślę, że właśnie brak tego luzu był decydujący przy oddawaniu strzałów.
Generalnie gra się poprawia, całkiem przyjemna dla oka, ale na koniec i tak nawet najlepszą taktykę wykonują piłkarze, którzy najlepsi nie są. I tej jakości po prostu brakuje, jednak pod względem kultury gry i jej organizacji, gra zespołu jest bez wątpienia lepsza od tej z jesieni, kiedy (poza pojedynczymi przypadkami) chciało się wsadzić rozpędzony mikser w swoje oczy.
Wyniki były niezłe (do pewnego momentu nawet bardzo dobre), owszem, ale za Ramireza Carlitos trafiał co drugi strzał, teraz z karnego nawet nie daje rady. I tu pies pogrzebany.
Ostatnio edytowane przez Garret : 28.02.2018 o godz. 20:29.
|