raindog napisał(a):

|
Korzyści z tego takie, że Piast, jak już rzucił długą na skrzydło i trzeba było to później rozegrać do środka pod bramką, też się gubił i marnował świetne okazje. My ten problem mieliśmy na środku, przez co masa przechwytów i kontr. Paradoksalnie, w takich warunkach chyba lepszą taktyką byłaby dzida na napastnika ala Kiko. Ma ktoś już staty, ile km przebiegliśmy w tym meczu?
|
Coś koło 16km przebiegliśmy, z czego najwięcej oczywiście Llonch i Imaz.