Wyświetl pojedynczy post
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#370
Stary 24.02.2018, 18:30
AgresywnyChomik napisał(a):Wyświetl post
Oczywiscie ze nie ma kasy nie ma klasowych pilkarzy, przeciez to napisalem - zaden trener nie zrobi z tego co mamy "samograja" dlatego nie widzialem potrzeby zmiany trenera, po co przeplacac?

Zarzad uwaza inaczej - uwaza ze z obecna kadra mozna grac duzo lepiej, miec lepsze wyniki, stad zmiany, chyba troche na sile.

Dalej po co strzelac newsy o x krotnym zwiekszeniu kapitalu jezeli nic takiego sie nie dzieje, to troche jak bombki regana ktory po 2 miesiacach powie a nie mowilem.
Transfer Brleka to tez jakies kuriozum dlaczego nie jestesmy wstanie wyegzekwowac kasy, wole euro na koncie niz Petara w skladzie.
To jak zalatwiono sprawe z Ramirezem tez pozostawia troche do zyczenia.

Zarzad sie stara i poci wyciaga kroliki z kapelusza super mysle ze kazdy to docenia. Jednak do profesjonalistow ciagle im brakuje - caly czas sie ucza.
Zwolnienie Ramireza miało podstawy sportowe, które chyba wielu stara się wymazać z pamięci. Ja tam dobrze pamiętam porażki z Górnikiem i Płockiem u siebie. Olanie PP. Odloty i flustracje na konferencjach na każdą szpileczę dziennikarza. Pamiętam kuriozalne decyzje personalne (Ze, Perez, wpuszenie nieprzygotowanego Balanyuka, Bashy, Veleza - każdy okupił to kontuzją). Chaos w SFG. Itd itp.

To czy nowy trener będzie w stanie wykrzesać więcej z zespołu to pokaże przyszłość. Osobiście patrzę na to z umiarkowanym optymizmem. Decyzja o zmianie nie przyszla z dnia na dzień, ale był już na to gotowy plan. Choćby ten aspekt wyprzedzał działania za Cupiała, gdy najpierw zwolnił trenera, a dopiero później szukał (przypadkowego) następcy.

Zarząd próbuje stworzyć wokół klubu poztywną atmosferę. Umowy, takie jak z Bragielem nie podpisuje się w 2 tygodnie. Prezes Sarapata musi stworzyć w mediach dobrą koniunktórę na Wisłę.
A fakt, że w zarządzie są osoby które się uczą prowadzić klub to oczywiste. I z tym się w zupełności zgadzam. Nikt z nich tego wcześniej nie robił. Wiele osób jak np Junco pracowało w klubie, ale nie na takich stanowiskach gdzie odpowiedzialność spoczywa często na jednej osobie.

I nie jesteśmy ani pierwi, ani ostatni którzy mają problem z wyegzekwowaniem pieniędzy za transfer. Przypominam jakim my jesteśmy zajebistym płatnikiem dla wielu podmiotów (miasto, agencje ochrony czy po prostu nasi pracownicy), więc warto być wyrozumiałym, a nie iść na noże przy pierwszej nadażającej się okazji. Paradoksalnie jakbyśmy poszli teraz na noże z Genua to byśmy tą kasę zobaczyli za 2 lata po bataliach sądowych.
Odpowiedz cytując