Martinus napisał(a):

Wystarczy przeczytać dowolną pracę poświęconą stosunkom dyplomatycznym na świecie żeby się przekonać o wyjątkowo bliskich relacjach łączących USA i Izrael. Ale to chyba rzecz oczywista. Generalnie rządy w USA się zmieniają, ale polityka wspierania Izraela jest stałą niezależną od tego kto jest w Białym Domu. I to już tak trwa od lat 40-tych. Za Obamy było pewne ochłodzenie relacji, które na nowo ociepliły się po objęciu urzędu przez Trumpa. Lepszego dowodu jak uznanie za stolicę państwa Izrael Jerozolimy nie trzeba. Zresztą to pewna naturalna konsekwencja tego, że Netanjahu mocno grał na Republikanów w czasie prezydentury Obamy.
To o czym piszę to oczywistości, nie wiem skąd jakieś zdziwienie, czy zaskoczenie.
|
To wszystko prawda co napisałes. Jednak... zawsze mnie dziwi, że sporo analizujących, którzy są przekonani o wyższości swoich racji, jak Ty na początku tej wymiany zdań, zakłada, że to co miało miejsce w latach 70;80,90 czy w pierwszych 2 dekadach XXIw, będzie trwało wiecznie.
Że to US zawsze będzie miało prymat na świecie, że ich układ z Izraelem będzie miał wpływ na resztę pomniejszych sojuszników (np. Polskę).
Świat się zmienia, tyle, że w bardzo powolnym tempie. I nie przekonujesz mnie swoją wypowiedzią o tym, że wpływ Izraela będę nadrzędne wobec innych interesów sojuszniczych w czasach, gdy:
- Turcja przestała być dla nich wiarygodnym i pewnym sojusznikiem
- Iran jest o krok od posiadania broni jądrowej
- Us tracą przewagę na Pacyfiku, a Chiny ją zyskują
- Rosja nie respektuje żadnego z postanowień układu START i zmierza do zrewidowania obecnego ukladu sil i wplywów.
- Korea Pólnocna
To wszystko, wraz z oficjalną potrzebą zmian, by nie zejść poniżej pewnego bezpiecznego poziomu, amerykanie spisali kilka miesięcy temu w tym dokumencie:
https://www.defense.gov/Portals/1/Do...gy-Summary.pdf
O wiele bardziej przekonują mnie chociażby analizy ludzi z Nowej Konfederacji, którzy są stałym konsultantem NATO, niż to co napisałeś powyżej. Przy okazji polecam każdemu jeden z wywiadów o obecnym miejscu Polski w świecie oraz o możliwościach, jakie są przed nami. Zarówno tych forsowanych przez rządy PO, jak i tych obecnych:
https://www.youtube.com/watch?v=OTRL...ature=youtu.be
Kończąc udział mój w tym wątku. Zgadzam się z podejściem
jaroo1 mimo, że zbyt prostolinijnie opisanym.
Ustawy nie oceniam, bo nawet jej nie czytałem. Jednak jak widzę, do jakiej roli próbuje się w mediach czy na forach wywindować rolę Izraela dla sytuacji wspólczesnej Polski, to uważam, że jest to nic innego, jak wprowadzanie ludzi w błąd. Bo jest ona przeceniana. Owszem należy im się szacunek, jak każdemu innemu Państwu, ale nie kosztem naszych tradycji, prawd czy interesów. I mam nadzieję, że w ten sposób unikniemy tego,co spotkało Gruzinów, którzy też swego czasu traktowali Izrael, jak wiarygodnych partnerów:
Cytat:
|
...Według nich Moskwa udostępniła Tel Awiwowi kody źródłowe do rakiet, które wcześniej sprzedała Iranowi. W drugą stronę przekazano kody źródłowe do bezzałogowców, które wcześniej od Izraela kupiła Gruzja. Wszystko działo się tuż przed rosyjską inwazją na ten kraj w sierpniu 2008 r.
|
http://wyborcza.pl/1,76842,15061310,...aby_kupic.html