|
Marudy, wy chyba za długo w football managera gracie.
Ja rozumiem troskę o przyszłość klubu, ale nie wiem w czym może zaszkodzić fakt, że przyjdzie do nas gość, który wraz z Carlitosem był naszym najlepszym zawodnikiem jeszcze niedawno.
Cel nadrzędny grania w lidze jest taki, żeby wygrywać mecze, a nie żeby klepać minuty kolejnych Urygów, Zająców i Brudów. Karnetowicze po to wypieprzają nieraz po 500 zł na karnet, żeby oglądać jak najlepszych piłkarzy i zwycięską drużynę. Nie po to, żeby snuć marzenia o tym, że gdzieś w juniorach kopie się po czole wiślacki Totti i trzeba mu robić miejsce kosztem takiego Brleka. Bo jak młody będzie dobry, to będzie grał. A jak mam oglądać chujowiznę, to wolę Brleka z Carlitosem.
Więc będzie ogromna różnica, czy zajmiemy 5 czy 8 miejsce.
|