|
W sumie nie ma się co dziwić, że sporty zimowe są u nas na dnie. Wszak aby uprawiać tę dyscyplinę to potrzebny jest jakiś system, kasa, warunki. W Polsce śniegu nie ma, za dużo, obiektów do uprawiania sportów zimowych nie ma raczej więc to nie jest tak jak w piłce nożnej czy lekkoatletyce, że nasi rodacy nadrobią charakterem, kupią sobie młot albo oszczep i pójdą rzucać gdzieś na polu.
Także myślę, że wszystko to wina braku możliwości uprawiania sportów zimowych i braku systemu szkolenia (chociaż tak jak mówię, w Polsce szkolenia może nie być a i tak ludzie dają radę bo mają zahartowane serca).
A wystarczy spojrzeć na skoki gdzie postawiono obiekty do skoków, zmodernizowano, gdzie pojawił się jakiś system szkolenia, rozwoju i nagle z jednej perełki o nazwisku Małysz i dwóch słabych skoczków o nazwisku Mateja czy Skupień nagle na przestrzeni raptem 10-15 lat mamy 5 mega skoczków gdzie można skakać w okolicach 20-30 miejsca (Żyła - myślę, że takowe by zajmował na IO) a i tak nie łapać się do kadry. Do tego szósty Ziobro, który się pożarł z działaczami i obraził na kadrę. No i 4 asów, którzy punktują na IO, bez problemu dostają się do 30stki, nawet zajmują 5 czy 10 miejsce, asy, które wygrywają indywidualnie, które w drużynówce zdobywają medale.
Także Polak potrafi, no ale trudno żeby rywalizował w sportach zimowych jak w Polsce nie uświadczy śniegu ani obiektów do uprawiania sportu.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|