|
Mogłem zobaczyć mecz dopiero z powtórki i zdziwiły mnie aż tak krytyczne opinie o Carlitosie, Mitroviciu i samym meczu.
Carlitos - to po faulach na nim.dyktowano wolnr po których było takie zagrożenie. Arka z premedytacja podwajala, potrajala przy nim krycie. Odpuscili z kolei Imaza który wykrecal ich jak chcial. Boguski z kolei to człowiek widmo i poza aby ktoś go "zluzowal".
Mitrovic, rozczarowanie jego postawa bierze się stąd że oczekiwaliśmy zawodnika pokroju "Brlrla", a nam się trafił co najwyżej solidna "8". I w moich oczach (a przeglądałem się mu dokładnie), zaliczyl dobry mecz. Zaliczył jedna bardzo groźna strate, ale był to i tak dużo wyższy poziom niż z Lechia. Bardziej w linii pomocy rozczarowal Cywka.
I na koniec o damym meczu. Zespół od pierwszej minuty dominował Arkę, która miala zamiar się tylko bronić i czekać na kontry. Mieliśmy mnóstwo przechwytow i naprawdę, bardzo przyjemnie się to oglądało. Widać bylo gołym okiem kto chce i wygra ten mecz. Carrillo wykonał z tym zespołem juz teraz zajebista robotę.
Jeśli miałbym szukać minusów w tym meczu, to:
- Cywka, Boguski - pora spróbować kogoś innego na ich pozycjach wg mnie Halilovivia i Balaniuka/Kolara
- Bartkowski, mala pozytecznosc z jego ataków,
- chwilowa nonszalancja w obronie, kuriozalne bramki, których dało się uniknąć.
- dopuszczenie po raz drugi z rzędu do nerwowej końcówki, stare grzechy
|