|
Na gorąco:
Plusy:
- rzeczywiście widać, że chcemy dominować na boisku i utrzymywać się przy piłce
- P O L L L O N C H
- może trochę za wcześnie na to, ale stałe fragmenty chyba wyglądają lepiej, przez całą jesień dwa gole i w drugim meczu wiosny już ten wynik został wyrównany (nie liczę oczywiście bezpośrednich wolnych i karnych)
- walka do końca
- instynkt Arsenicia
Minusy:
- adnotacja do pierwszego plusa: chcemy dominować na boisku, ale niestety - .... z tego wychodzi na razie. Nie ma konkretów. 22 strzały? No fajnie, ale tylko 5 celnych, a chyba o to tu chodzi. Arka strzelała 13 razy i miała 7 celnych. Dużo szczęścia po naszej stronie, że Steinbors nam wygrał mecz. Nie ma co gadać, że "piłka nożna to gra błędów", bo są błędy w ustawieniu (jak ten Wasyla przy drugim golu dla Arki), kryciu i tym podobne. A tu mamy do czynienia po prostu z kiksami. O ile w każdym praktycznie meczu możemy liczyć na to, że rywal popełni jeden z powyższych błędów (czy może raczej zostanie przez nasz zespół do tego zmuszony), o tyle tak fatalne kiksy zdarzają się już trochę rzadziej. Dzisiaj na szczęście bramkarz Arki został myślami w Gdyni i w dużej mierze dzięki niemu zawdzięczamy zwycięstwo.
- mam wątpliwości co do zapewnień Carrillo o podejmowaniu ryzyka i ofensywnej grze, skoro w składzie pojawia się TRZECH piłkarzy ofensywnych. Każde ustawienie teoretycznie ofensywne można sobie wsadzić, jeśli w drugiej linii grają piłkarze o inklinacjach defensywnych, bądź "box to box". Nie mamy żadnego pierwiastka kreatywności w środku.
- wystawianie w środku trójki Cywka-Mitrović-Llonch może ma w zamyśle poprawić grę w obronie, ale niestety na razie bez rezultatów, w tej materii nadal jest kiepsko. Dzisiaj udało się strzelić jedną więcej dzięki farfoclom bramkarza, ale należy potraktować to jako ostatnie ostrzeżenie.
Podsumowując: według mnie na razie jest przeciętnie, ale wierzę, że chłopaki jeszcze się rozkręcą, w końcu to dopiero drugi mecz. Tak jak ktoś pisał wyżej: na słabsze zespoły to co prezentujemy obecnie może wystarczyć, ale na mocniejszych będziemy potrzebowali czegoś więcej.
|