s1mone napisał(a):

Jak już mam się czepiać to pierwszą bramkę zawalił, wyszedł gdzieś nie wiadomo gdzie, nie wiadomo po co i pozbawił się szans na interwencję. Gdyby został w bramce duża szansa na skuteczną obronę.
(...)
Arsenić! Chapeau Bas!
|
Strzał z bliska przy słupku. Nie ma żadnej gwarancji, że byłby w stanie coś zrobić. Pięciu zawodników w polu karnym, a Arka dochodzi do strzału. To raczej naciągane winić za to bramkarza.