bierz na siebie, nie na firmę
mój szwagier był kiedyś bardzo (i dalej jest) skłócony ze swoim bratem, no i ten wziął na szwagra kredyt lodówki, pralki itd. i nie spłacał, a jak przychodziła korespondencja do szwagra wzywająca do zapłaty to ją wyrzucał.
Potem szwagier miał problem, bo przez 5 lat nie chcieli mu dać żadnego kredytu (a nigdy nic na siebie nie brał). Dopiero jak minęło 5 lat to mu dali kosiarkę na raty - jego pierwsza rzecz w życiu na kredyt
dobrze, że wcześniej nic nie potrzebował, bo by przez brata miał przejeebane
