To są jakieś jaja. Skoro faktycznie dla obradujących mądrali główny problem podniesienie jakości = podniesienie poziomu infrastruktury, a nie widzą żenującego poziomu sportowego, to ja nie mam pytań. Piękne stadiony, na które nikt nie przyjdzie bo poziom widowiska do tego nie zachęca. Chyba, że oni boją się nazywać rzeczy po imieniu i nie powiedzą wprost: nie powiększamy liczby drużyn Panie Prezesie klubu X czy Y, bo poziom sportowy który prezentuje Pana klub, nie upoważnia do gry na najwyższym stopniu rozgrywkowym.