Oczywiście, że Wisła Carrillo a Wisła Kiko, to dwa światy, i nie raz wczorajszą Wisłę oglądało się przyjemnie, z nadzieją na lepsze jutro, tylko głupiec stwierdzi inaczej. Być może przez właśnie Bartkowskiego oceniam defensywę źle, bo to co Peszko z nim robił, to jakaś parodia. Mam nadzieję, że z Arką wyjdzie już Palcić
