|
Czy ktoś zwrócił uwagę, że dalej tradycyjnie po zdobytej bramce cofamy się i dajemy przeciwnikowi przejąć inicjatywę? No ileż można...
Na pewno widać postęp w organizacji gry, stałych fragmentach. Brakuje na pewno szybszej gry piłką - przeciwnicy nadążali z przesuwaniem. Stąd imo wynika brak sytuacji, bo umówmy się, że ani ta Imaza ani bramkowa Carlitosa to nie była zasługa piłakrzy, a szczęścia/błędu przeciwnika.
Z tygodnia na tydzień powinno być lepiej. Jeśli dobrze kojarzę tabele, to po tym meczu możemy spaść na 9. miejsce, ale już za tydzień mamy spotkanie o przeskoczenia/odskoczenie Arce.
|