TOMEK 11 :
O, faktycznie pograł ze 2-3 sezony więcej niż sądziłem - ewidentnie czas leci nieubłaganie

Wydawało mi się, że on w Porto się nie przebił z 4 lata temu, a tu proszę - 7 lat minęło.
I faktycznie trochę od tego czasu pograł - mea culpa.
Jednakże z tym czy w lepszej lidze niż nasza
czysto pod kątem umiejętności bramkarzy to bym mógł polemizować. Szczególnie jeśli chodzi o półwysep iberyjski, gdzie bramkarzy z reguły mają mocno średnich.
No ale spoko, faktycznie trochę pograł od tego czasu, tylko, że to nadal jest bramkarz na chwilę. A ja po prostu bym wolał kogoś kogoby można wypromować, a potem na nim sensownie zarobić. Za Kieszka nikt nigdy nie dał złamanego grosza i teraz pewnie by się ten casus powtórzył.
Wracając do golkiperów grających regularnie w 1-2 lidze. Jesteś pewny, że są nie do wyciągnięcia? Ja nie. Uważam, że bramkarz to jedna z najmniej docenianych pozycji i myślę, że spokojnie można wyciągnąć gościa z papierami na grę wyżej. Generalnie bardzo ciekawa sprawa - ja wcale nie uważam, że pomiędzy bramkarzami z ekstraklasy jest jakaś przepaść w stosunku do tych ligę - dwie niżej. Czy nawet w innych ligach w Europie. To jest pozycja, na której różnice są często minimalne i wielu przypadkach bramkarze są źle oceniani. Chociażby patrząc na casus Załuski, który moim zdaniem bramkarzem był na poziomie Buchalika, z tymże akurat u nas większość wtop uchodziła mu na sucho. w Pogonii już niekoniecznie.
Takie moje zdanie i tyle. Ja generalnie nie jestem i nigdy nie będę fanem ściągania wypalonych graczy, którzy są już po drugiej stronie rzeki lub tam zmierzają. Zawsze uważam, że gość, który ma sobie coś do udowodnienia ma potencjał na coś więcej. Na stanie się świetnym bramkarzem, na potencjalny zarobek, na fajną historię. A gość, któremu brakuje 2-3 sezony do końca kariery albo przyjedzie odcinać kupony albo zagra sezon, max 2 na przeciętnym poziomie i wróci skąd przyszedł.
Dla mnie bardzo ważnym czynnikiem przy sprowadzeniu jakiegoś piłkarza jest głód gry / sukcesów. Nie lubię stawiania na zgrane karty. A jeśli już są to zgrane karty niech to będzie taki Wasyl czy Brożek wracający z wojaży. A nie jakiś Kieszek.
Już rozumiesz podejście?