Moim zdaniem jest odwrotnie.
Patryko napisał(a):

Wedle słów dyrektor generalnego Genoi, jak i słów Krzyśka Kiewicza, rozważaną opcją jest jedynie wypożyczenie do lipca. Mamy początek lutego, zanim by go Carillo jakoś ogarnął byłby marzec. Teoretycznie 4 miesiące ogrywania "cudzego" zawodnika (żeby utrzymał rytm meczowy ), aby w lipcu w najlepsze wrócił do Włoch. To, czy Wisła w tym czasie by zyskała na jego sprowadzeniu jest niewiadomą, gość ostatnie pół roku grzał dupsko na ławce. W tym scenariuszu zyskuje tylko i wyłącznie Genoa.
|
Mam podobne zdanie.