Markus napisał(a):

Jeśli jest szansa na powrót Brleka na dłużej niż pół roku, należy to zrobić. Gdyby się potwierdziło, że Włosi zań nie zapłacili, Wisła powinna odzyskać od nich przynajmniej zawodnika. Znów będzie go mogła odbudować i sprzedać z zyskiem. Ten transfer w takim wypadku podlega anulowaniu.
Nie rozumiem argumentów typu "zablokuje Halilovica" , który w ani jednym meczu jesieni nie pokazał, że warto na niego stawiać i wiązać z nim jakiekolwiek plany.
|
Wedle słów dyrektor generalnego Genoi, jak i słów Krzyśka Kiewicza, rozważaną opcją jest jedynie wypożyczenie do lipca. Mamy początek lutego, zanim by go Carillo jakoś ogarnął byłby marzec. Teoretycznie 4 miesiące ogrywania "cudzego" zawodnika (żeby utrzymał rytm meczowy

), aby w lipcu w najlepsze wrócił do Włoch. To, czy Wisła w tym czasie by zyskała na jego sprowadzeniu jest niewiadomą, gość ostatnie pół roku grzał dupsko na ławce. W tym scenariuszu zyskuje tylko i wyłącznie Genoa.