jonaf napisał(a):

|
idąc Twoim tokiem rozumowania. Jeżeli właścicielem Wisły byłbyś Ty to cały pieniądz ze sprzedaży akcji nie poszedłby do Twojej kieszeni tylko do piłkarskiej Wisły? Otóż nie. Poszedłby do Ciebie. Analogicznie - kasa idzie do TS i to TS zadecyduje czy pózniej da ją na piłkę czy na inne sekcje.
|
jonaf, na finansach to ty się jednak nie znasz. Nie są sprzedawane marchewki, tylko udziały w dość mocno zadłużonej firmie. Więc umowa może być również, że za ileś tam procent udziałów gość zainwestuje konkretne pieniądze w klub.
Daje to pewność inwestorowi, że ma wpływ na operacje klubu jako jego (mniejszościowy) akcjonariusz.