|
Jakby ten akurat inwestor zrezygnował, bo wyciekło jego zainteresowanie Wisłą, to nie mówiłby o tym zainteresowaniu w przeszłości, albo nie wrzucał zdjęć z Wrocławia dzień po negocjacjach z ichniejszym prezydentem ws. przejęcia Śląska.
Myślę, że to była bardziej inicjatywa ze strony władz Wisły, by utrzymać to wszystko w tajemnicy i nie tracić szansy na pozyskanie nowych sponsorów. Jakby w eter poszła fama o bogatym inwestorze, to zawsze jest ryzyko tego, że sponsorzy jednak zrezygnują z reklamy. A jako że LV Bet podpisany, rozmowy z inwestorem mocno na finiszu, nie bali się powiedzieć tych "strzępów informacji", mając świadomość, że wystarczą do ustalenia, kto jest zainteresowany klubem, a jednocześnie wiedząc, że podane dane nie naruszają umowy o poufności.
|