Albo Dukat czyta te ostatnie strony i ma z nas niezłą bekę albo szacunek za umiejętności wywiadowcze...
Zbudowaliśmy spójną hipotezę na podstawie kilku poszlak
Zobaczymy czy to prawda. Moim zdaniem taka opcja ma kilka plusów i minusów. Po stronie tych pierwszych, jak ktoś wspomniał, futbol to biznes dla fascynatów i ludzi ambitnych. Takich jak Cupiał czy obecny zarząd. Ktoś z czysto biznesowym podejściem, liczącym każdą złotówkę się nie sprawdzi (vide Filipiak). Minus, a właściwie bardziej znak zapytania - jakim kapitałem ten człowiek dysponuje, czy rzeczywiście będzie w stanie zakończyć kłopoty finansowe klubu i wznieść go na wyższy poziom. Tego nie wiemy.
Optymalny układ to duże pieniądze i zaangażowanie, na to trzeba liczyć niezależnie kto tym inwestorem jest.