|
Ok, ale czy nie było tak, że Carlitos strzelił bramkę już w pierwszym meczu i trzymał formę przez całą rundę, a Cierzniak powoli się rozkręcał, by szczyt formy złapać na koniec rundy?
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|