|
Różnica pomiędzy nimi a Szechterem jest taka, że potencjalny inwestor jest profesjonalny i załatwia dyskretnie sprawę z zarządem. Stechert latał po dziennikarzach i innych dziwnych osobach, żeby im dobry PR robili.
Po ostatnich zawirowaniach jestem lekkim pesymistą, nie o profesjonalność ewentualnego inwestora ale o sam fakt czy wszystko zostanie przyklepane i załatwione, więc z otwieraniem szampanów czekam do oficjalnych podpisów i komunikatów. Bo choć bardzo bym chciał żeby wszystko się udało, to różnie bywa.
|