Dobrze, że czyny poszły za słowami i to o czym mówiła prezes Sarapata miesiące temu jest bliskie realizacji, a sobotnie "ćwierkanie" o czymś naprawdę dużym nie okazało propagandowym bełkotem.
Gdy po raz pierwszy prezes wspomniała o znacznym zwiększeniu budżetu, to zaraz pojawiły się tutaj głosy, które z prezes jakąś niepełnosprawną umysłowo. A to, że się przejęzyczyła, albo może po prostu jest przysłowiową blondynką itp.żenujące wywody. Prezes Wisły (oraz cały zarząd), to musi być poważny człowiek, a nie ktoś opowiadający kocopały.
Co jakiś czas przypominałem słowa pani prezes. Oczywiście sprawa mogła się gdzieś po drodze "wysypać", ale nie mogła być to sprawa byle jakiego formatu.
Sobotnio-niedzielne głupoty o bracie Carlitosa, o e-sportach i socios, oraz tp.pierdoły
