Powyższy wpis PSYCHOLTSW wyczerpuje temat.
Od siebie tylko dodam że Wisła ma wielu kibiców rozsianych po całym swiecie, którzy chętnie by się dorzucili do takiego projektu. Ktoś może napisać że mogą oni i tak kupić karnet. Tyle tylko że karnet niestety nic im nie daje, natomiast należenie do tego tzw "socios" grona dodaje poczucie elitarności i wpływ (może niewielki ale jednak) na losy klubu. Także nie sugerowałbym się liczbą sprzedanych karnetów a potencjałem takiego przedsięwzięcia bo tak jak napisałem, liczba takich kibiców na emigracji lub w dalszych zakątkach Polski jest duża. Przy odpowiednim marketingu, nagłośnieniu i gratyfikacji akcja może wyglądać bardzo ciekawie.
Ps. Dwie godziny...ehh
