|
Legendy Wisły to były kiedyś, gdy za półdarmo narażali zdrowie i niejednokrotnie mieli normalna pracę oprócz grania. Dzisiejsi piłkarze to świetnie wynagradzani pracownicy i tak należy ich postrzegać. Mają wykonać robotę za która dostają pensję. Gdyby grali za marne pieniądze to byśmy inaczej rozmawiali. Poza tym, są oni rozpieszczonymi gwiazdeczkami, z ciągłymi pretensjami, co pokazują chociażby filmiki z obozu.
Niedawno twierdzono też, że tylko prawdziwi Wiślacy będą na boisku harować, bo "najemnikom" się nie będzie chciało... Los chciał, że mamy teraz kilku takich najemników, którzy stanowią trzon i przykład dla innych, jak Llonch, Imaz, czy Velez (który gdy już jest na boisku to ostro tyra). Porównajcie ich pracę i wkład do Boguskiego, czy Brożka. A zapewniam, że Ci ostatni zarabiają więcej od Hiszpanów...
Ja nie twierdzę, że nie należy im się szacunek za dokonania, ale to o czym tu mowa to zupełnie inna sprawa.
|