Niestety poleglem w polfinale i sie tylko naw....ialem bo PE ES ŻE bylo do ogrania ale De Gea wyczynial cuda w bramce. W pierwszym meczu 2:2 u siebie (5 stuprocentowych sytuacji dla mnie + moj obronca wcisnal pieknego swojaka z 5 metra

). W rewanzu 1:0 w plecy(moj napadzior zmarnowal karnego, De Gea obronil). Z drugiej strony moj bramkarz tez wybronil mi wczeniej niejeden mecz. Polfinal dobry wynik tak czy siak. Wstydu nie bylo. Mlody sklad, moze byc tylko lepiej.