krzaq12 napisał(a):

Wiesz, myślę że najdziwniejsze w tym wszystkim jest to iż zaczęli o tym głośno wspominać podczas swojej wizyty w Hiszpanii, a nasza Pani prezes jasno dawała do zrozumienia-trzymajcie kciuki, bo chcemy Wam coś przywieźć z Hiszpanii, jesteśmy tu przecież w pracy.
I tak naprawdę, fakt że przebywali wówczas w delegacji na Półwyspie Iberyjskim daje najmocniej do myślenia.....
|
"Czasami jeden krok jest jak tysiąc"-kontrakt dla Carlitosa
"Dobrze zrobić takie dwa"- zakontraktowanie brata Carlitosa
Moja rozkmina


