kangurekm napisał(a):

|
Wtedy klepaliśmy na własnej połowie i czasami te 30-25 metrów od bramki rywala.. i nic z tego nie wynikało. W meczu z Videotonem klepaliśmy w każdej strefie boiska, zdobywając teren lub wychodząc spod (kiepskiego należy dodać) pressingu Węgrów.
|
Tak jak w meczu z rezerwami Villareal można bylo zrzucić nasza kiepska grę na inny okres przygotowawczy, tak teraz w meczu z Wegrami wielu zapomnialo ze to u nich liga startuje 2 tygodnie później.
Gra sie tak jak przeciwnik pozwala. Mówi Wam to coś?
Zachwyty po jednym meczu.... alez to typowe.