FraMat napisał(a):

Wszystko pięknie, ładnie, ale pamiętam, że kiedy Kaziu Moskal obejmował Wisłę po zwolnieniu Maaskanta w 2011 też było tak, że nagle zaczęliśmy w sparingach przed rozpoczęciem rundy wiosennej (Hiszpania, Portugalia) grać bardzo ładną piłkę, klepaliśmy z lewej na prawą podchodząc pod pole karne sparingpartnerów. Gra była miła dla oka i widowiskowa. Pamiętam nawet, że kibice innych drużyn w Polsce stwierdzali, że jeśli tak samo zagramy w Eklapie to nikt nam nie dorówna.
Jak było potem, wiadomo.
Przegraliśmy ze Standardem, kiepsko rozpoczęliśmy sezon i po 2 meczach przyszedł Probierz.
A mieliśmy w tedy w składzie Meliksona, Bitona, Genkowa, Ilieva...
Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy.
|
Wtedy klepaliśmy na własnej połowie i czasami te 30-25 metrów od bramki rywala.. i nic z tego nie wynikało. W meczu z Videotonem klepaliśmy w każdej strefie boiska, zdobywając teren lub wychodząc spod (kiepskiego należy dodać) pressingu Węgrów.