Wyświetl pojedynczy post
As
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21134
Stary 25.01.2018, 17:54
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Wszystko pięknie, ładnie, ale pamiętam, że kiedy Kaziu Moskal obejmował Wisłę po zwolnieniu Maaskanta w 2011 też było tak, że nagle zaczęliśmy w sparingach przed rozpoczęciem rundy wiosennej (Hiszpania, Portugalia) grać bardzo ładną piłkę, klepaliśmy z lewej na prawą podchodząc pod pole karne sparingpartnerów. Gra była miła dla oka i widowiskowa. Pamiętam nawet, że kibice innych drużyn w Polsce stwierdzali, że jeśli tak samo zagramy w Eklapie to nikt nam nie dorówna.
Jak było potem, wiadomo.
Przegraliśmy ze Standardem, kiepsko rozpoczęliśmy sezon i po 2 meczach przyszedł Probierz.
A mieliśmy w tedy w składzie Meliksona, Bitona, Genkowa, Ilieva...

Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy.
Byc moze sie myle bo to juz troche czasu minelo ale czy to nie bylo tak, ze jakos wtedy skonczyla nam sie kasa i chlopakom nagle przestalo sie chciec grac? Melikson to przeciez byl cieniem samego siebie i wlasciwie przechodzil obok gry w kazdym meczu.

Ogolnie to uwazam, ze Kaziu to mial mega pecha do przejmowania Wisly bo zawsze trafial na glebsze problemy. Wtedy na problemy z finansami i zgranicznych zawodnikow, ktorzy myslami byli juz gdzie indziej a za drugim razem - przed przyjsciem Wdowczyka - mial 8 zawodnikow do grania w tym polamanego Brozka, ktory gral z niezaleczonymi urazami i marnowal setke za setka lub w ogole nie dochodzil do sytuacji bo sprintowal wolniej niz Glowacki z Wasilewskim na plecach.

Potem przyszedl Wdowczyk, dostal kilka wzmocnien, podleczyl sie Brozek i Wdowczyk stal sie cudotworca.
Ostatnio edytowane przez As : 25.01.2018 o godz. 18:02.
Odpowiedz cytując