teo napisał(a):

Swoja droga to Carillo pokazal ile mozna zmienic w grze druzyny przez 2 tygodnie.
Kazdy kto ogladal mecze sparingowe moze powiedziec - takiej Wisly chce.
Sami zawodnicy to mowia - np Malecki, ze wlasnie tak sie chce grac, kiedy druzyna prezentuje bardzo ladna gre.
|
Wszystko pięknie, ładnie, ale pamiętam, że kiedy Kaziu Moskal obejmował Wisłę po zwolnieniu Maaskanta w 2011 też było tak, że nagle zaczęliśmy w sparingach przed rozpoczęciem rundy wiosennej (Hiszpania, Portugalia) grać bardzo ładną piłkę, klepaliśmy z lewej na prawą podchodząc pod pole karne sparingpartnerów. Gra była miła dla oka i widowiskowa. Pamiętam nawet, że kibice innych drużyn w Polsce stwierdzali, że jeśli tak samo zagramy w Eklapie to nikt nam nie dorówna.
Jak było potem, wiadomo.
Przegraliśmy ze Standardem, kiepsko rozpoczęliśmy sezon i po 2 meczach przyszedł Probierz.
A mieliśmy wtedy w składzie Meliksona, Bitona, Genkowa, Ilieva...
Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy.