Oglądałem cały mecz, ciężko ocenić występy pojedynczych piłkarzy, bo często jest problem z rozpoznaniem z tak daleka

Co się rzuca w oczy, to fakt, że z Videotonem cały mecz prowadziliśmy grę. Nawet przy 1:0 czy 90 minucie.
Pod koniec pierwszej połowy gość z Video zszedł z dwoma żółtymi, ale od przerwy znowu grali w 11.
Mieliśmy olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki, nie tworzyliśmy zagrożenia pod własną bramką. Ładnie wychodziliśmy spod pressingu, za to z przodu brakowało konkretów. Strzałów na bramkę bardzo mało. Z drugiej strony dawno nie byłem tak spokojny o wynik jak w tym meczu. Videoton sztycha nie zrobił.
/edit : pepe72 : dokładnie tak

Jedyna bramka, a tu akurat zwiecha była

Dzięki za linka!
/edit2 : stałych fragmentów mieliśmy faktycznie bardzo dużo jak pisał Teo. Dodam też, że dwa razy świetnie bronił bramkarz Videotonu, szczególnie popisał się przy strzale głową Arsenicia z bliska.