Temat o przygotowaniu piłkarzy i ogólnie o obozie, więc brakuje mi tutaj dyskusji na temat naszej internetowej telewizji, czyli codziennym filmikom z obozu. Pierwszy raz nasz klub zdecydował się wreszcie otworzyć w ten sposób na kibiców. Jakie są wasze wrażenia?
Poniżej przeklejam mój komentarz z jutuba na ten temat:
Cytat:
Cywka jako pierwszy w drużynie załapał, że te filmiki to dobry sposób na zrobienie sobie dobrego PR u kibiców. Chorążka po przeczytaniu komentarzy to podłapał. Wojtkowski rozmawia na zasadzie wygłupów, a Małecki udzielał się w pierwszych dniach, ale w następnych wziął przykład z reszty starszyzny i już unika kamery. Do tych Polaków można dodać Bałaniuka i Kostala, którzy nie mają problemu z rozmową. A reszta ? Sadlok ma być niby kapitanem na następne lata, a unika kamery, olewa zadawane pytania i odwraca wzrok. Można sugerować, że nie lubią piłkarze operatora, ale to bardziej wygląda jakby nie lubili pomysłu zarządu, że Wisła ma się unowocześnić i otworzyć na kibiców przez telewizję internetową. Głowacki/Brożek/Wasilewski w ogóle się nie pojawiają, więc starszyzna bojkotuje to. Dziwi, że Boguski również, ale on zawsze był nieśmiały. Operator chyba boi się zagadywać do starszyzny, więc wziął na cel Sadloka, bo ten sprawia wrażenie miłego gościa, ale ten bierze przykład od starszych i zlewa temat. Jeśli w reprezentacji też tak zlewał Łączy nas piłkę to nie dziwię się, że nie zdobył plusa u Nawałki. Dziwi też podejście Hiszpanów, bo przecież operator zna hiszpański. Carlitos niby taki otwarty, a pojawia się tylko w tle, a reszta Hiszpanów też najwyżej coś odburknie i ucieka z kadru. Przydałby się jakiś odgórny opieprz ze strony zarządu dla piłkarzy. Powinien być odgórny nakaz, że przynajmniej kilku piłkarzy dziennie ma obowiązek wypowiedzieć się w filmie. Niech się rotują, niech udają, że to im pasuje, ale do jasnej ciasnej, żyjemy w erze internetu, więc ta telewizja musi się rozwinąć. Co bardziej inteligentni mogą brać przykład z Cywki, Chorążki i Wojtkowskiego, którzy dzięki filmikom mają coraz lepszą opinię wśród kibiców. Na operatora celowo nic złego nie mówię, bo pewnie to jakiś stażysta co robi tam za wpis do cv, ale się stara jak może i zna co najmniej trzy języki, więc się nadaje. Tylko piłkarze muszą mu pomagać, bo przy tak negatywnym nastawieniu to nawet koleś z Łączy nas piłka by w końcu stracił zapał do tej pracy...
|