Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

patrząc jednak z drugiej strony miasto wie że Wisła musi grać na Reymonta , więc sytuacja lekko patowa
(z przymróżeniem oka patrzę na takie apele jak np Twój o granie "gdzieś na wsi")
|
Ja tam nie patrze na to z przymruzeniem oka.
To jest naturalny element negocjacji. Problem ze na ten moment Wisla nie moze sobie pozwolic na taki szantaz. I nie chodzi tylko o dlug, bo tutaj powiedzmy, ze daloby rade to ogarnac.
Bardziej chodzi o licencje, ktorej bysmy nie dostali.
O kwestie marketingowe, o organizacje pracy klubu itd.
Poza tym poza slaskim, ktory na pewno nie bylby tanszy niz 3 mln/rok nie bardzo jest co wybierac.
Mam tylko nadzieje, ze umowa nie bedzie dluzsza niz 2 lata.