Jako, ze bylem na meczu to cos tam naskrobie.
Podoba mi sie Carrillo jak zachowuje sie przy linii. Zyje meczem, gani, chwali, zaleznie od sytuacji. Puta madre polecialo tyle razy, ze ciezko zliczyc
Kilkukrotnie slyszalem Sadloka i Wasyla jak darli jape, zwracajac uwage innym na realizowanie jakiejs koncepcji trenera. Cos w stylu: "grajmy blizej siebie, wiecej pressingu, to czego chcial trener".
Chorazka na bramce bez szalu. Boi sie bardziej ryzykowac i wychodzic z bramki, na co Carrillo tez zwracal uwage, krzyczac do niego zeby czesciej to robil.
Sadlok klasa, sadzilem, ze przy pierwszej bramce dla Villareallu spartolil i zostawil goscia niekrytego ale po obejrzeniu powtorki wydaje mi sie, ze ktos za Sadlokiem zlamal linie spalonego.
Bardzo widoczna byla gra po skrzydlach bocznych obroncow i skrzydlowych/napastnikow schodzacych do srodka.
Co tam jeszcze. Podobal mi sie bardzo Wasyl, chcwalil Arsenicia za dobre zagrania, jesli ktos cos zjebal to nie dasal sie tylko tlumaczyl co trzeba poprawic.
Nie podobal mi sie Malecki ale Maly to Maly

( chodzi mi o sytuacje gdy Sobol stal przy linii i krzyczal do Malego :"chodz tu, chodz tu, cos ci z taktyki musze pokazac a Maly go kompletnie zlal i nawet nie podszedl).
Jak cos sobie jeszcze przypomne to dopisze choc wrazenia jakie wywarl na mnie kuperek jednej Hiszpanki lekko mnie rozkojarzyly
