Kocur napisał(a):
Jeśli opozycja była do tej pory na dnie to właśnie dokonali głębokiego odwiertu.
|
PiS rozegrał ich jak dzieci. Dziwi mnie tylko, że publicznie zaczęli się nawzajem obrzucać błotem zamiast bić w bęben, że to był tylko taki wybieg rządzących z tym częsciowym głosowaniem "za" projektem. Czyżby szykowała się jakaś roszada w opozycji?
wiesniak842 napisał(a):
Po pierwsze. Nie podoba mi sie prawny statut fundacji w Polsce, stworzony jeszcze za czasow PRLu. Nie podoba mi sie rowniez to, ze dzieki takim dzialalnosciom bogaci sie bogaca Sorry ale albo dzialamy charytatywnie albo robimy interes na charytatywnej dzialalnosci. Wosp to przyklad interesu na dzialalnosci charytatywnej. Z gory zaznaczam, nie pisze o serduszkach w szpitalach, pomocy chorym, czy dzieciach koczujacych z puszkami, przede wszystkim pod rydzykowskimi kosciolami. Wiadomo kazda pomoc sie liczy. Ja osobiscie do WOSP podchodze z zasady, ze kto chce niech wplaca, kto nie chce niech nie wplaca i nikt nie powinien sie przez to czuc lepszy czy gorszy. Chodzi mi bardziej o to zeby te "wszystkie dobre duszeczki" od pomocy zostaly obnazone i ukazano czy na tym zarabiaja, robia odpisy od podatkow(zarabiaja) jak Owsiak i nazywano ich krotko i zwiezle biznesmenami za czyjes pieniadze czy tez faktycznie prowadza dzialalnosc charytatywna nie czerpiac przy tym zadnych profitow (jak wiekszosc wplacajacych na Wosp, moze poza profitami duchowymi )
|
Utrzymywanie się z tego typu działalności nie jest czymś złym z definicji. Problem tylko w tym właśnie, że ciężko jest sprawdzić ile pieniędzy idzie na działalność statutową, a ile ląduje w kieszeni włodarzy. Przydałyby się w Polsce organizacje takie jak charitywatch.org czy charitynavigator.org żeby każdy sam mógł sobie sam zbadać czy dana fundacja przekroczyła "limit przyzwoitości" czy nie. Ale jak ktoś jest "zawodowym zbieraczem pieniędzy dla potrzebujących" to to jest ciągle lepsze niż przyjmowanie tej roli przez rząd.
Z samym Owsiakiem natomiast mam ten problem, że on nie chce żeby WOŚP był transparentny. Pije do jego procesu z Matką Kurką, kiedy odmówił dostarczenia dokumentów rozliczeniowych do zbadania przez sąd. Przypomnę, że Matka Kurka zarzucał mu, że publikowane rozliczenia się nie zgadzają. Mnie to wystarcza żeby akurat do jego puszki nie wrzucać.
Poza tym zachowuje się jak buc. Jak go ktoś zapyta o wydatki WOŚP to dostaje małpiego rozumu i skacze po stołach, zamiast spokojnie wyjaśnić. A przecież nie jest żadną Matką Teresą tylko właśnie wspominianym "zawodowym zbieraczem pieniędzy".