teo napisał(a):

My chyba ogladalismy inne mecze. W 90 proc przypadkow jak pilka szla do pereza, albo on mial pilke odbierac to byla palpitacja serca i strach ze zaraz bedzie "samoboj".
Ktos napisal ze perez jest strasznie pechowy... to zaden pech. Kazde jego nieudane zagranie wynikalo z indolencji a nie pecha.
|
Dokładnie o to chodzi. Z jego gry widać było że straty robi na poziomie juniorów! Do tego gorąca głową z czego brały się kartki.
A co do pecha, to poprostu chciałem to ładnie ubrać w słowa

ale zgadzam się że ten pech bierze się z jego .......owatosci.
To że pograł w Hiszpanii nie znaczy że da rade w ekstraklasie.
framat Perez=Stilic? Przciez tak jak mówisz Perez to środkowy pomocnik czyli taki box2box. I niby Semir to też taki box 2box według ciebie? Hehe powiedz że zartujesZ