JudasPriest napisał(a):

|
Chodziło mi o farta ze formę miał wtedy, a nie rok czy dwa lata później ani rok wcześniej. Albo zjadlby to Schlierenzauer albo Prevc z freundem
|
Idąc twoim tokiem rozumowania to każdy sportowiec ma farta, bo trafił z formą na najważniejsze imprezy w danym roku. Nie wiem, ty chyba masz jakąś awersję to Stocha, że starasz się deprecjonować jego osiągnięcia nazywając je "fartem". Oby jak najwięcej polskich sportowców miało takiego farta jak Stoch, a może, którejś pięknej olimpiady wygramy w tabeli medalowej.