Czy w takim razie, mając nadal ważny kontrakt, mógł Ramirez gadać w wywiadach to co gadał, bez poniesienia żadnych konsekwencji

?
Czy klub może, a raczej, nie powinien go (jako swojego pracownika) ukarać za takie wypowiedzi m.in. krytykujące swojego przełożonego czy ujawniające sytuację finansową klubu

? Podejrzewam, że chyba ma w kontrakcie zapisane co mu wolno a czego nie... ?