|
Też przeczytałem po dłuższej przerwie i zastanawiam się o co chodzi Kiko?
Zwolnienie trenera w wersji "zwolnienie z obowiązku świadczenia usług trenerskich" jest klasyczną formą zmiany trenera na całym świecie z powodu braku satysfakcjonujących wyników sportowych w trakcie sezonu. Drugą alternatywną formą działania w takiej sytuacji jest zwolnienie za zapłatą kary umownej (jednorazowego odszkodowania), ale jest zdecydowanie rzadsze, bo taką możliwość i wysokość tej kary umownej trzeba z góry przewidzieć przy zawieraniu umowy, a rzadko kiedy strony są w stanie to wynegocjować w danym momencie.
I to właściwie tyle, jeśli chodzi o możliwości wywalenia trenera, którego sposób prowadzenia drużyny nie podoba się klubowi, jakie dają regulacje związkowe.
Bo rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron, jak sama nazwa wskazuje, wymaga zgody obydwu stron, a wykazanie rażącego naruszenia obowiązków kontraktowych przez trenera jest w takiej sytuacji dla klubu praktycznie niemożliwe.
Dopóki Kiko nie postanowi zatrudnić się gdzie indziej, będzie dostawał comiesięczne pensje do końca kontraktu, ale nie przysługuje mu jednorazowa wypłata wszystkiego z góry, chyba żeby wykazał, że klub rażąco naruszył kontrakt względem niego, np. zalegając mu z wypłatą za co najmniej trzy miesiące. Jeśli zechce się zatrudnić jutro, to wysyła stosowny wniosek do Wisły i umowa automatycznie się rozwiązuje, a on nie dostaje nic więcej, ponad to, co przysługiwało mu do dnia rozwiązania umowy.
|