|
W naszym interesie jest zatrzymać Carlitosa do końca sezonu. Jeśli sam nie przedłuży, przedłużyć jednostronnie o rok i dograć z nim w składzie. Wtedy odsprzedać za dobry pieniądz.
Sprzedawanie go teraz to proszenie się o strefę spadkową. A to może być dużo większa strata niż odrobinę mniejszy zysk ze sprzedaży (bo bliżej końca kontraktu).
W dodatku nawet jeśli udałoby się zakontraktować kogoś sensownego w zamian nie ma gwarancji, że od razu odpali.
Chyba, że na stole będzie oferta z typu 'nie do odrzucenia' bo nie można tego wykluczyć.
|